fbpx

Święta w Brave New

Rok temu poprosiliśmy naszych współpracowników o opisanie, jak wyglądają Święta w ich rodzinnym domu. W tym roku zrobiliśmy to samo! Zapraszamy do poczytania o naszych Świętach – ulubionych tradycjach i wymarzonych prezentach.

Andrzej

Święta zawsze spędzam w domu rodzinnym. W tym roku będzie trochę inaczej, bo po raz pierwszy spędzę je również z narzeczoną. Ale to jedyna różnica, bo jak co roku mam zamiar: podsumować rok, odpoczywać, nie pracować, jeść i kumulować energię na następne 12 miesięcy.

Najbardziej lubię Wigilię – nie tylko kolację, ale cały dzień. Poranek wypełniony oczekiwaniem, mamę krzyczącą na mnie, gdy chochlą wyjadam z barszczu grzyby i później oczywiście ucztę. Gdybym mógł znaleźć tylko jeden prezent pod choinką byłyby to bilety lotnicze do Ameryki Południowej lub Azji.

Michał

Święta będę spędzał na pewno z rodziną. Na pewno będzie dobre jedzenie, granie w gry planszowe, rozmowy, ale chcę też znaleźć czas na swoje pasję, na które nie mam czasu. W kolejce czekają zdjęcia z Tajlandii, które chcę obrobić i blog proszący się o nowe wpisy.

Krótko mówiąc – posiedzę pewnie też trochę przy komputerze, ale robiąc rzeczy, na które mam ochotę i których nie mogę się doczekać. Aha – i sport. Obiecałem sobie, że w święta pobiegam.W świętach lubię ten spokój i „ciepło”, które powstaje. Po pracowitym całym roku, te święta to okazja do wartościowych przemyśleń i refleksji. Bardzo to lubię.

Gdybym mógł znaleźć tylko jeden prezent pod choinką, co by to było? Będzie materialistycznie. Motocykl 🙂 Na te Święta takiego prezentu nie dostanę, ale kiedyś sam sobie taki prezent sprawię. Na wszystko przyjdzie czas.

Anita

Uwielbiam Święta za czas spędzony z rodziną. Gdy byłam dzieckiem, razem z kuzynami bawiliśmy się świątecznymi prezentami w pokoju, w którym stoi choinka. Ale od tego czasu cała rodzina się powiększyła – każdy z nas założył swoją rodzinę więc w domu w tym wyjątkowym czasie jest bardzo dużo osób, co chwila przychodzi ktoś podzielić się opłatkiem i zjeść kawałek sernika <3

Gdybym mogła znaleźć jeden prezent pod choinką, poprosiłabym o więcej energii, która pozwoli mi połączyć wspaniałe rzeczy, które robię zawodowo z czasem dla bliskich.

Kasia

Święta zawsze spędzam w rodzinnym domu. W tym będę kilka dni przed świętami więc na pewno nie ominą mnie wszystkie przygotowania i ubieranie choinki. Wigilię, pierwszy i drugi dzień świąt spędzamy z całą rodziną u babci. Cały okres świąt to czas na odpoczynek – zawsze staram się przeczytać jakąś książkę i zjeść jak najwięcej mandarynek 😀

W świętach najbardziej lubię świąteczną atmosferę i przygotowanie prezentów dla bliskich. A jeden, wybrany prezent dla mnie? Bardzo ucieszyłabym się z ciekawej gry planszowej, w którą później mogłabym grać z rodziną.

Magdalena

U mnie w domu pozostała taka ładna tradycja, że choinka ubierana jest w Wigilię. Dlatego w tym dniu atmosfera jest wyjątkowa. Poranek upływa na przyniesieniu choinki (oczywiście prawdziwej, pachnącej wyjątkowo lasem i żywicą), wszystkich pudeł z ozdobami ze strychu oraz kilogramów cukierków i… zamontowaniu tego wszystkiego tak, żeby było jak najbardziej kolorowo i pięknie. Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, to scenariusz był następujący: tata przynosi choinkę, ustawia ją (bardzo się przy tym emocjonując) a my – czyli ja wraz z rodzeństwem oraz mama zajmujemy się ozdobieniem jej najlepiej jak potrafimy.

Później są ostatnie przygotowania do kolacji wigilijnej – obowiązkowo na stole musi się pojawić pusty talerz dla wędrownika, opłatek na sianku, świece, oraz oczywiście kilka tradycyjnych potraw (co ciekawe u mnie w domu nie jadaliśmy nigdy karpia). Zazwyczaj są to: ryba (łosoś, dorsz), pierogi z kapustą i grzybami, barszcz z uszkami i kompot z suszu oraz nietypowa potrawa, którą jemy na koniec po tym wszystkim – sałatka owocowa (znika bardzo szybko, bo w porównaniu do wcześniejszych dań jest lekka i orzeźwiająca :)) Przed Wigilią oczywiście zawsze czytany jest fragment Pisma Świętego a po tym wszyscy łamią się opłatkiem składając najlepsze życzenia wszystkim obecnym.

Kiedy już kolacja zostanie zjedzona następuje moment, na który czekają szczególnie najmłodsi – mój tata wypowiada odkąd pamiętam takie zdanie: „To teraz punkt kulminacyjny” – i rozdajemy prezenty spod choinki, które przed wigilią zostały tam ukradkiem podłożone przez nas wszystkich. Po tym wszystkim zazwyczaj śpiewamy kolędy.

Reszta Świąt jest spędzana na spotkaniach rodzinnych. W tym roku będzie podobnie 🙂 W Świętach najbardziej lubię to, że to czas dla rodziny. Uwielbiam zapach choinki, obdarowywanie bliskich prezentami (tak tak mi dużo większą radość daje obdarowanie kogoś aniżeli nawet otrzymanie jakiegoś prezentu) oraz wieczory spędzone na długich rozmowach przy blasku choinki… Gdyby to mógł być niematerialny prezent to chyba poprosiłabym o czas lub spokój – umiejętność znalezienia oddechu i równowagi podczas ciągłego biegu.

Magda

Święta oczywiście rodzinne! Nie ma świąt bez najbliższych nam osób i rodziny. To w nich najbardziej lubię, że właśnie podczas nich możemy się wszyscy zobaczyć, porozmawiać i zjeść wspólny posiłek. W ciągu roku nie każdy ma na to czas, więc jest to świetny powód żeby się zjechać z różnych stron Polski czy nawet świata w jedno miejsce i razem spędzić ten czas. Jest to dla mnie takim tez największym prezentem widząc moją rodzinę razem, która się nigdzie nie spieszy bo to musi coś zrobić, czy zaraz iść, tylko jest to sposób odpoczynku, który spędzamy wspólnie.

Robert

W Święta liczy się dla mnie tylko jedno – rodzina. Nie istnieją wtedy inne sprawy, wszystko planuję tak, aby móc być w 100% przy bliskich – zwykle do końca roku. Te, akurat spędzę poza domem, w górach, ale z dokładnie tymi samymi osobami.

Co najbardziej w nich lubię? Trochę przymusowe, odcięcie się – pomimo tego, że cały czas ciągnie mnie, do robienia czegokolwiek, to jednak zewnętrzny świat, który też nie zajmuje się niczym, wpływa bardzo pozytywnie i sprawia, że odpoczywam jeszcze mocniej, co jest cudowne!

Czy jest rzecz, którą chciałbym otrzymać, gdyby miała być jedyną pod choinką? Jeśli może nie być realna, to album ze zdjęciami z mojego całego przeszłego życia (połączony ze zbiorów rodziny i znajomych, gdyby oczywiście istniały) – sam nigdy nie dokumentowałem tych chwil i trochę boli, że wiele wspomnień po prostu, umknęło.

Konrad

Jak Święta, to nieistotne co na stole ale kto wokół niego.
A najbardziej lubię to, że nawet najwięcej myśląca głowa robi się w ten czas spokojniejsza.
Co do prezentu, chyba powoli kończą mi się skarpety bez dziur 🙂

 

Wszystkim naszym klientom, partnerom i czytelnikom życzymy zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany